Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Protect the boss. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Protect the boss. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Protect The Boss crash


     Hmmm... Dziś pomyślałam sobie: Będzie spokojna, normalna niedziela. Poczytam Pratchett'a, bo go w końcu muszę oddać do biblioteki... no dobrze, Pratchett nie jest dobrym przykładem na 'normalność', ale niech już będzie. Żeby nie było, że nic nie robię, przewertuję kilka stronic w rzeźbie XX wieku.  Pogłębię postępującą głuchotę słuchając przez słuchawki k-popu, by nie narażać na straty psychiczne reszty domowników (taka faza, w końcu i tak przejdzie). Słowem niedziela, jak to niedziela.
    Wieczorową porą moja siostra wpadła na genialny pomysł, iż musi coś obejrzeć. Ja zawtórowałam prędko. Radosna wskazałam na moją ulubioną, ostatnimi czasy, dramę: Protect the boss. Tak, jak ktoś tu czasem zagląda to już spotkał się z tym tytułem nieraz. I pewnie jeszcze nieraz w przyszłości spotka... przykro mi. Z reguły wszystko magluję do... do upadłego. Nie lubię u siebie tej cechy straszliwie. Ale ni jak nie umiem jej zmienić. 
     Słowem, rozłożyłyśmy poduchy pod wersalką, normalni ludzie siedzą na wersalce, a nie pod nią, jak teraz o tym myślę. Ale nie, nie my! Normalność to jednak cecha względna- to sobie powtarzam profilaktycznie. Wracając do tematu: zaczęłyśmy oglądać.  Wszystko było spoko do czasu, gdy na horyzoncie nie pojawił się boski Jaejoong...

screen shoot from: 보스를 지켜라 / Protect the Boss - Episode 1
tłum. BAKA

     Nie wiem, czy Moo Won zakochał się od pierwszego wejrzenia, natomiast wiem na pewno, że z poduchy obok mnie dobiegały westchnienia świadczące o budzącym się głębokim uczuciu. Co byłoby wielce kłopotliwe, zważywszy na fakt, że wzdychała do niego moja Sis. Ta reakcja trochę mnie zdziwiła, bo jak dla mnie był on przystojniakiem, na którego raczej nie zwróciłam uwagi. Może temu, że właśnie on miał być tą wersją bad guy w dramie. Może też dlatego, że wg wszelkich standardów jest: idealny na szefa, idealny na męża, idealny... na nie wiem kogo jeszcze. I to spiętrzenie cech niemalże 'ponad-naturalnych' jakoś do mnie nie przemawiało. Choć oczywiście z czasem zaczęłam go darzyć coraz większą sympatią. Jednakże jak dla mnie niezrównany był tytułowy boss: Ji Heon (koreańskie imiona są zabójcze, bez DramaWiki bym sobie nie poradziła). 

     Z kosmiczną fryzurą, odjechanym image'm i swoimi napadami lęku. Był szalenie ciekawie skonstruowanym charakterem. Zresztą wszystkie postaci w tej dramie są bardzo wyraziste. Począwszy od wspomnianych męskich, po kobiece: silna i stanowcza Eun Seol i nieco płaczliwa i melodramatyczna Na Yoo. Pomimo wielu różnic nie da się całej tej zgrai nie lubić:)  

2,3,4, screen shoot from opening

     Jednak co do tematu. Moja Sis od razu zechciała poznać prawdziwą tożsamość Moo Won'a. A mnie przyjdzie żyć z myślą, że właśnie ja, nikt inny, jest sprawcą tego szaleństwa...

 ...
A na koniec. 
Bo wiecie, boski Jaejoong jeszcze śpiewa i tańczy, w grupie co zwie się JYJ.
By więc uwielbienia stało się zadość: 



Fighting !!!

     Kiedy mózg niedomaga zblazowany dużą dawką sztuki "soc" potrzeba czegoś lekkiego. Na czas sesji zrobiłam całkowity out z rzeczywistości koreańskiej dramy. Aczkolwiek przyciągnął moją uwagę, gdzieś rzucony, tenże filmik. A w Protect the boss znalazłam najlepsze sceny walki od czasu nieśmiertelnej Briget Jones. Absolutnie. Para spierających się ze sobą od paru lat kuzynów jest całkowicie nierealna i przekomiczna w całym swoim wyrazie. 
    Jednocześnie nieustannie ubolewam nad modnym w Azji typem fryzur męskich, totalnie niemęskich przy okazji. W dodatku zasłaniających całe czoło, przywodzących na myśl postać Biber'a (jeśli nie wiesz kim on jest, tym lepiej dla Ciebie), co raczej nie jest najszczęśliwszym skojarzeniem. A na nieszczęście, ten typ uczesania pojawia się obecnie w niemalże każdej koreańskiej dramie. I to nawet zabójczy City Hunter, który potrafi obezwładnić człowieka zeszytem, nosi się właśnie w ten sposób. Jest to chyba najsłabszy punkt tej serii... no może poza różowymi spodniami. Czy pracując w Błękitnym Domu wypada nosić różowe spodnie??? No wydaje mi się, że nie bardzo. Ale może się mylę. Błękitny... różowy... jeszcze zasłona w kwiatki i zrodzi się nam prawdziwa sielanka. Ok. To by było na tyle z najeżdżania na moją ulubioną, oczywiście sensacyjno-kryminalną z wątkiem zemsty w temacie, dramę koreańską.
         Miałam nie pisać nic, a tu takie coś. A teraz nie pozostaje mi nic innego jak wrócić do nauki. Styczeń jest zaiste niesamowitym miesiącem.





"You came?"
"Yes, I did"
"Oh good, now leave."

19.01.2012. 

Kdrama fan confession: VIKI!




  Z Viki znam się już jakiś czas. To tam obejrzałam przecież Secret Garden, która chyba już pozostanie moją ulubioną dramą - i była to jedna jedyna drama jaką tam zobaczyłam. Powód? Sorry, this content is not available in your region. Zdanie, które potrafi każdego przyprawić o szybsze bicie serca i wyrzut najbliżej znajdującego się przedmiotu w powietrze. Tak, mieszkamy na peryferiach wszechświata. To tutaj wrony zawracają i diabeł mówi dobranoc. Przywykłam już do tego stanu rzeczy i na Viki raczej nie zaglądałam, chyba, że potrzebna mi była jakaś rozrywka do obiadu i akurat przypomniałam sobie o SG.
   Tymczasem wczoraj wieczór, zupełnie z głupoty, przeglądnęłam stronę, a mój opad szczeny, kiedy co nóż wpisywana drama okazywała się dostępna, był spory. Tytuły, o których nie myślałam, że kiedykolwiek oglądać będę mogła na tej stronie, nagle się odtwarzają. Jest to dużym udogodnienie, bowiem jak chce podepchnąć siostrze dramę to jest warunek: musi być tłumaczona na polski. Zwykle jest z tym trochę ceregieli, bo albo nie ma tłumaczenia na rodzimy język, albo miejsca na dysku. Tymczasem na Viki ustawiam dowolne tłumaczenie i jest fun. 

No i moje best dramas dostępne:

- Secret Garden:  http://www.viki.com/tv/1565c-secret-garden obejrzałam dwa razy. Jedyna produkcja, przy której mi się to zdarzyło.
- Protect the boss (!!!) : http://www.viki.com/tv/4407c-protect-the-boss. Nawet nie macie pojęcia jakiej gimnastyki wymagało obejrzenie tej dramy półtora roku temu, wszędzie zablokowana, a na DC dostępna z linku do Viki, polskie tłumaczenie dopiero w trakcie od chyba dwóch lat. Wreszcie można obejrzeć!
- I hear your voice: http://www.viki.com/tv/12147c-i-hear-your-voice O mało nie spadłam z krzesła jak to zobaczyłam. 
- To the beautiful you: http://www.viki.com/tv/3475c-to-the-beautiful-you-hana-kimi-korean-version
- The king od dramas: http://www.viki.com/tv/9887c-king-of-dramas choć ta drama niedomaga jeśli chodzi o tłumaczenie na polski.
- Rooftop prince: http://www.viki.com/tv/6784c-rooftop-prince
- City hunter: http://www.viki.com/tv/1820c-city-hunter Miejski łowca ;) niektórych tytułów lepiej nie tłumaczyć.


   O każdej z dram już kiedyś pisałam, jakby ktoś był ciekaw o czym traktują. Do kompletu brakuje mi dopiero emitowanej Master's Sun.


22.08.2013.