Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaehyo Lee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaehyo Lee. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 maja 2015

Jaehyo Lee

Jestem przykładem typowego estety, może dlatego nie pałam wielką miłością do sztuki współczesnej. Bebechy, plastikowe kubły i chęć zaszokowania odbiorcy nie robią na mnie specjalnego wrażenia. W sztuce nadal szukam odrobiny piękna, zachwytu i niekonwencjonalnych rozwiązań. Jeśli znajdę jakiegoś współczesnego artystę, który potrafi wyciągnąć ze mnie chociażby ledwo słyszalne westchnienie zadowolenia jego dzieło zapewne zostanie zachomikowane w pamięci tumblr'a. 
Ostatnimi czasy moją uwagę przykuł Jaehyo Lee. Potrafi on bowiem wykorzystać naturalny materiał, jak chociażby drewno czy kamienie, w sposób całkowicie nowatorski. Jego sztuka przybierająca niejednokrotnie monumentalne formy z jednej strony, przez wzgląd na materiał i organiczną formę, oddaje hołd owej naturalnej sile, z której czerpie inspirację. Z drugiej natomiast ukazuje jej destrukcje. Opalając konary i wbijając w nie gwoździe Lee tworzy dzieła, które dużo bardziej przywodzą na myśl działanie człowieka, zniszczenie i śmierć. Nie można im jednak zarzucić brzydoty, przeciwnie, dzięki swojej formie oraz kontrastowi zwęglonego drewna i połyskującego metalu emanują swoistym pięknem. 







Koreański krótkometrażowy dokument o pracowni Jaehyo Lee.

Pracownia Jaehyo przypomina mi dawne warsztaty czy cechy rzemieślnicze, gdzie kilkuosobowa grupa pracuje nad ostatecznym efektem słuchając zaleceń swego mistrza. 

Więcej o sztuce Jaehyo Lee: