Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KWOW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KWOW. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 kwietnia 2014

Gdzie warto zajrzeć ucząc się języka koreańskiego

Korzystając z okazji, że styczeń jest jednym z miesięcy zatrutych widmem bliskiej sesji, przesiąkniętych niepewnością, boleścią i nocnymi randkami ze stertą notatek, chciałabym w tym poście... dobra koniec żartów.  Aż tak źle nie ma.
Jednakże będzie dziś trochę więcej o nauce. A ściślej, chciałabym podzielić się z Wami kilkoma stronami, którymi posiłkuję się w uczeniu języka koreańskiego. Niestety są w języku angielskim, więc jak ktoś nie włada nim wystarczająco dobrze, to ta droga może być dla niego dość mało komfortowa. Jednak jeśli uczymy się języka od podstaw napotykamy zwykle zdania typu: to jest stół, więc nie trzeba się zbytnio stresować. Gramatyczne rzeczy zawsze można znaleźć w podręczniku, gdzie opisane są po polsku, a wymowę szlifować za pomocą wszelkich multimedialnych dobrodziejstw. A jest ich naprawdę dużo. Koreański jest chyba jednym z najlepiej opracowanych języków jeśli chodzi o internet.

Po pierwsze: podręcznik
Początkowo zarzekałam się, że nie jest mi potrzebny. Jednak kiedy okazało się, że dostęp do internetu mam ograniczony, a przepisywanie czasem bywa naprawdę męczące, przełamałam się. Szczególnie się nie wysilałam, po prostu pewnego razu weszłam do księgarni językowej, a on leżał na półce. Wtedy też moją silną wolę przetrącił właśnie przejeżdżający tramwaj. Kilka dni później pobiegłam po drugą część - mam nieprzyjazne doświadczenia z wyczerpanymi nakładami. Możliwe, że gdyby cena była inna mogłabym mieć opory, ale każda z nich kosztowała nieco ponad 30 zł. Wynika to zapewne z faktu, że brak mu ilustracji i różnych tego typu bajerów. Jest jedynie tekst, słowniczek, wytłumaczenie jakiegoś fragmentu gramatyki i sporo ćwiczeń. Piszesz, piszesz i jeszcze raz piszesz. W końcu coś ci w głowie zostaje. Do praktycznej części jak dla mnie super, nie muszę nigdzie biegać drukować, ani przepisywać z komputera, co na dłuższą metę potrafi zniechęcić do wszystkiego.

 Język koreański, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2011.

"Język koreański jest językiem syntetycznym i aglutynacyjnym. Dominują w nim tzw. konstrukcje syntetyczne, w których morfemy o charakterze leksykalnym tworzą jedną całość z morfemami pełniącymi funkcje gramatyczne" (s. 10). Nawet jeśli zdania, które przeczytacie we wstępie, nie wydadzą się Wam zbytnio zrozumiałe, nie przerażajcie się ;).


Po drugie: KWOW
Czyli coś o czym już wspominałam. Dobre rozwiązanie na pierwszy rzut i jako coś do czego od czasu do czasu się wraca.



Po trzecie: YT
Kolejne lekcje na You Tube. Przerobiłam kilka jeszcze przed kupnem podręcznika.



Po czwarte: Sogang Korean Program
Kolejne niesamowite miejsce. Kilka poziomów, lekcje z tekstem, dźwiękiem i ćwiczeniami.



Po piąte: Talk To Me In Korean
O yeah! Moje ostatnie odkrycie. Jedno z najlepszych miejsc do nauki koreańskiego. Lekcje dostępne w internecie za darmo, ale jest też wiele podręczników, które można kupić w formie książkowej. PDF i audio z każdej lekcji można ściągnąć i słuchać sobie np. jadąc tramwajem.



Po szóste: Tumblr
Coś dla wzrokowców. Tumblrowo kolorowo.
http://kimbapnoona.tumblr.com/
http://learningkorea.tumblr.com/

Po siódme: Korean Word Of The Day
Ze strony KoreanClass101.com nie korzystam za często, ale słowo na każdy dzień jest całkiem fajnym pomysłem: http://www.koreanclass101.com/korean-phrases/

Po ósme: Korean Flashcards
Po zalogowaniu się na konto, na pocztę codziennie przychodzi nam zdanie z tłumaczeniem, słówka itd. http://www.korean-flashcards.com/

Po dziewiąte: piszemy po koreańsku!
Jak w tytule http://www.wandel.person.dk/korean.html


***
Jak na razie tyle ode mnie. Może komuś się przyda.  Miłej nauki ;)

10.01.2013. 

Jesteś uparty? Możesz zacząć obwiniać swoją grupę krwi

   Nie wiem czy tylko ja biedziłam się nad ważną rolą grupy krwi w biogramach koreańskich artystów, bo może wszyscy już dawno uświadomieni są do kwestii ogromu informacji jaki niesie ten, dla nas raczej mało istotny, fakt i tylko ja nadal trwam w kulturalnej epoce neolitu. Jednak dotarłam do sedna problemu i o tym dziś będzie.
  No właśnie: co z tymi grupami krwi? Czy ludzie zachodu przywiązują do tego uwagę? Znam osoby, które nie mają pojęcia co też płynie w ich żyłach, więc mniemam, że raczej nie przywiązujemy. No chyba, że jesteśmy zapalonymi dawcami organów albo studentami medycyny. Myślę, że właśnie przez wzrastanie w takiej, a nie innej mentalności wspomniane biogramy budziły raczej wnioski typu: "azjatyckie fanki są baaaardzo dociekliwe", tudzież "skoro na własne oczy widziałam już Klaszczące Irokezy i Nice Peace nic nie powinno mnie dziwić". Nieustannie mnie to nurtowało, jednak nigdy nie miałam w sobie tyle uporu, by co nieco w tej kwestii poszukać, czy może nie sądziłam, że cokolwiek za tym idzie. I tu się zdziwiłam.
   Pierwsze oświecenie przyszło dzięki SweetAndTasty i nowej odsłonie KWOW, o którym już kiedyś pisałam. 


   I tym też sposobem dowiedziałam się, że grupa krwi kulturze Azji (szczególnie Korei i Japonii) ma znaczenie i to duże. Istnieje bowiem przekonanie, że nasza grupa krwi odpowiada bezpośrednio za typ osobowości. Coś w stylu naszych wierzeń około-horoskopowych. Oczywiście różne są podejścia względem tej kwestii, jedni biorą ją do siebie tak bardzo, że zaczyna to wzbudzać niepokój. Inni całą sprawę traktują na poziomie żartu. Tak czy inaczej miało też swoje negatywne skutki w historii, gdy starano się dowieść wyższości jednej rasy nad drugą. Dziś naukowcy badają i owe badania publikują. Co z tego wyniknie? Nie wie nikt.

A co z naszej grupy krwi możemy wyczytać? Zacytuję tutaj tekst Hyejin Kim w tłumaczeniu Małgorzaty Karaś:

Grupa krwi A, rozmarzony romantyk
Wrażliwa osoba. Łatwo cię zranić nawet najdrobniejszą rzeczą i jesteś niepotrzebnie wrażliwą osobą. Myślisz po swojemu, odbierasz i źle rozumiesz wydarzenia. Zachowując myśli dla siebie, wydajesz się być miłą osobą, która troszczy się o innych i zajmuje otoczeniem. Lubisz romantyczny nastrój, zapominasz o rzeczywistości i odpływasz do innego świata. Jesteś niespodziewanie upartym perfekcjonistą…


Grupa krwi B, miły optymista
Optymista, który cieszy się życiem. Potrafisz nawet śmiać się ze swoich porażek. Masz romantyczne skłonności, czasami twoje myśli odbiegają od rzeczywistości. Ale jeśli będziesz prowadził zbyt swobodne życie, możesz niespodziewanie narobić sobie wielu wrogów.  Powinieneś zmienić swój zbyt uległy charakter. Zastanów się, czy nie poddajesz się za szybko…


Grupa krwi 0, pewny siebie przywódca
Masz bardzo żywy charakter i jesteś dobrym przywódcą. Ze względu na swoją dobroć, zawsze starasz się pomagać innym. Chcesz, aby twoje życie było bardziej dramatyczne, dlatego ludzie dookoła ciebie mogą nie czuć się zbyt komfortowo. Pamiętaj, że szczęście da się odnaleźć także w zwyczajnym życiu. Rozpiera cię duma i nie lubisz, gdy inni przeszkadzają ci. Chciałbyś żyć na swój sposób, ale zbyt duża pewność siebie może się na tobie zemścić. Gdy ponosisz porażkę, czujesz się przygnębiony. Spokojnie! Nie zapominaj, że nie zawsze musisz odnosić sukces.


Grupa krwi AB, konsekwencja, cierpliwość i koncentracja.
Dzięki ogromnej cierpliwości i koncentracji stać cię na wiele. Gdy pracujesz z innymi nad jakimś projektem, potrafisz dostosować się, aby praca szła łatwo.  Interesujesz się polityką i środowiskiem, cechuje cię wybitna inteligencja. Przy tobie inni, którzy nie wiedzą tyle co ty, wychodzą na głupców. Masz autorytatywne nastawienie. Nie gardź osobami wokół siebie. Pamiętaj, że powinieneś szanować wartości innych oraz sposób, w jaki żyją.

Cały tekst na stronie: http://pl.globalvoicesonline.org/2011/09/korea-grupa-krwi-a-osobowosc/
Odnośnie tej teorii jeszcze jeden bardzo dobry artykuł z tej samej strony, nieco bardziej krytyczny: http://pl.globalvoicesonline.org/2011/09/korea-poludniowa-jak-dziala-teoria-osobowosci-grup-krwi/

   Nie wiem jak Wy, jednak ja do tego typu teorii podchodzę zawsze z dużym dystansem. Bo jak w czterech typach zamknąć całą złożoność ludzkiej psychiki? No jak? Raczej na pewno niemożliwe. Choć z drugiej strony mogłabym pewne z wyżej wymienionych cech faktycznie przypisać swojemu charakterowi (o zgrozo! :)). Ale może jest to tylko myślenie życzeniowe.

02.11.2012. 


wtorek, 15 kwietnia 2014

KWOW: czyli jak rozpocząć przygodę z koreańskim i nie paść trupem

   Na początku chciałabym zapytać samą siebie... jak mogłam zapomnieć o tak istotnym miejscu w moim linkowym koreańskim poście?! Nie czas jednak na żale.
   KWOW- Korean Word of the Week to chyba jedno z najlepszych miejsc, w których można rozpocząć swoją przygodę z językiem koreańskim. Mamy pod ręką wszystko co konieczne, by nie zagubić się w tym gąszczu kresek i kółek, czyli zapis w Hangul, romańską transkrypcję i panią profesor Oh, która pokazuje nam jak to wszystko wymawiać prawidłowo. W KWOW znajdziemy najbardziej podstawowe słowa i zwroty: przedstawianie siebie, dni tygodnia, specyficzne koreańskie określenia takie jak oppa czy unii i wiele innych ciekawych rzeczy.
   Profesor Oh nie traktuje tego jako typowej lekcji języka obcego, którą pamiętamy ze szkoły, i która zwykle budziła w nas lunatyczne instynkty (przynajmniej ja mam takie wspomnienia, nic przyjemnego). Tutaj mamy grupę bardzo różnych charakterów, w które wciela się sweetandtasty, właścicielka konta na YT. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam jak wygląda przygotowanie takiego odcinka, skłoniłam nisko głowę z wyrazami szacunku. Ilość pracy, energii i pasji włożona w każdy epizod jest zdumiewająca, a efekt naprawdę profesjonalny. Jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie nie wpadamy w depresję podczas pierwszego kontaktu z nowo poznanym językiem. Osobiście uwielbiam tu wracać i czekam z niecierpliwością na kolejny sezon- w sumie chyba się rozpędziłam, na razie muszę przebrnąć przez pierwszy... :)

jak wygląda przygotowanie jednego odcinka 

przykładowy odcinek

poza tym jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości i głosu xD

대박 ! Nie sądzicie? :) (KWOW #40)


Link do bloga poza YT: http://sweetandtastytv.com/

08.08.2012.